Metoda Sedony

techniki i metody pracy z prawem przyciągania

Metoda Sedony

Postprzez Alter_Ego » 22 cze 2014, o 12:20

Metoda Sedony

Metoda Sedony opiera się na potędze uczuć.

Pomyśl o tym. Jeśli czujesz się silny, wtedy Twoje działanie również cechuje siła. Jeśli odczuwasz smutek, wtedy Twoje działanie również cechuje smutek. Uczucia decydują o tym, jak działasz w świecie. I dopóki ich nie zmienisz, będziesz postępował tak, jak dotychczas, otrzymując takie rezultaty, jakie zawsze dotychczas uzyskiwałeś.

To ograniczające emocje powstrzymują nas od stworzenia i utrzymania takiego życia, które wybraliśmy. Zrzekliśmy się umiejętności podejmowania decyzji na ich korzyść. Wydaje się nawet, że nasze emocje mogą nam dyktować kim jesteśmy. Stało się to oczywiste w sposobie w jaki używamy naszego języka. Czy nie mówisz czasami "jestem zły" lub "jestem smutny"? Kiedy wyrażamy się w ten sposób informujemy tych, którzy są w pobliżu i samych siebie, nie uświadamiając sobie nawet tego, że utożsamiamy się z naszym gniewem, czy smutkiem. Ustosunkowujemy się do siebie i innych tak, jakbyśmy byli swoim własnymi uczuciami. Wymyślamy nawet całe historie dlaczego czujemy się tak, jak się czujemy, żeby usprawiedliwić się lub wyjaśnić błędne przekonania dotyczące naszej tożsamości.

Uczucia to tylko uczucia - one nie są nami - i ławo możemy pozwolić im odejść. Możliwość wyboru uwalnia nas, pozwala dostrzec alternatywę i stosownie do tego działać lub powstrzymać się od działania. Przekłada się to na umiejętność radzenia sobie z życiem - na podejmowanie bardziej zdecydowanych i klarowniejszych decyzji. Zamiast sabotowania wyznaczonych celów, pozwala działać w sposób, który wspiera nas w ich osiągnięciu. Proces uwalniania emocji przeradza się w zdolność do posiadania większej ilości pieniędzy, lepszych relacji, lepszego zdrowia fizycznego i psychicznego oraz w zdolność bycia szczęśliwym, spokojnym i skupionym niezależnie od tego co się dzieje wokół nas.

Jeśli miałeś do czynienia z różnymi metodami pracy z umysłem, to wiesz, że jest bardzo trudno przeprowadzić taką zmianę. Wymaga to mnóstwa energii i koncentracji. Kawał ciężkiej pracy do wykonania!

Uwalnianie działa na poziomie uczuć. Jest łatwe. W przeciągu sekund możesz uwolnić lata umysłowego zaprogramowania i nagromadzonych uczuć. Metoda Sedony nie zawiera skomplikowanych procedur, przeprogramowywania, czy afirmacji do ponalepiania na ekranie komputera.

Kiedy niepożądane uczucie pojawia się, uwalniasz je. Tylko tyle. Kiedy zniknie z drogi możesz stworzyć takie rezultaty jakie chcesz i kiedy chcesz.

Wielu ludzi próbuje sprzedać wiele programów. Mogę starać się być tak uczciwy i rzetelny w stosunku do ciebie jak tylko to możliwe, ale moje słowa i tak będą bez znaczenia, jeśli ten program nie będzie działał w Twoim wypadku.

W skrócie, Metoda Sedony pokaże ci jak cieszyć się szczęśliwszym, bardziej produktywnym, satysfakcjonującym, pełnym miłości, radosnym życiem. Ponieważ nasz świat zmienia się tak radykalnie, wiedza o tym, jak "odpuścić" jest krytyczną umiejętnością pomagającą przeżyć, której wszyscy potrzebujemy.

Uwolnianie emocji jest czymś naturalnym

Czy widziałeś kiedyś małe dziecko, które upadło, a potem rozglądało dookoła, żeby sprawdzić, czy nie ma jakiegoś powodu do bycia smutnym? W chwili kiedy myśli, że nikt na nie nie patrzy, da sobie spokój i będzie się zachowywać tak, jakby nic się nie stało. To samo dziecko w podobnej sytuacji widząc okazję do zwrócenia na siebie uwagi, może wybuchnąć płaczem i rzucić się w ramiona rodzicom.

Albo czy widziałaś jak małe dziecko wścieka się na kolegę lub któregoś z rodziców, a nawet mówi coś w rodzaju "nienawidzę cię i nigdy się do ciebie więcej nie odezwę" a potem, jakieś kilka minut później, to samo dziecko zachowuje się, jakby w ogóle nic się nie stało?

Taka naturalna umiejętność uwalniania emocji zastała przez większość z nas utracona, ponieważ chociaż robiliśmy to automatycznie jako dzieci - bez świadomej kontroli, to nasi rodzice, nauczyciele, przyjaciele i społeczeństwo, pozbawiło nas tej umiejętności w miarę jak dorośleliśmy. Opanowaliśmy technikę tłumienie emocji, ponieważ byliśmy nieświadomi umiejętności ich uwalniania. Uczyliśmy się tłumić nasze emocje lub wyrażać je w nieodpowiedni sposób za każdym razem kiedy mówiono nam "nie", wymuszając stosowne zachowanie, np. spokojne siedzenie i bycie cicho, zaprzestanie wiercenia się, czy przyswojenie wiedzy o tym, że "duzi chłopcy nie płaczą" a "duże dziewczynki nie złoszczą się".

Jesteśmy postrzegani jako dorośli, czy dojrzali często właśnie wtedy, kiedy docieramy do punktu, w którym stajemy się dobrzy w tłumieniu naszej naturalnej ekspresji i tych wszystkich uczuć o których niedopuszczalności zostaliśmy przekonani przez innych. Wychodzimy bardziej na przeciw cudzym oczekiwaniom, niż własnej potrzebie emocjonalnego dobrego samopoczucia.

Jest taki żart, który to trafnie ilustruje: przez pierwsze dwa lata życia dziecka każdy dokoła niego stara się, żeby zaczęło ono chodzić i mówić, a przez następne osiemnaście lat każdy próbuje zmusić je do tego, by usiadło i zamknęło się.

Oczywiście nie ma nic złego w dyscyplinie. Dzieci muszą się nauczyć granic, żeby funkcjonować w życiu i potrzebują ochrony przed oczywistymi zagrożeniami. Po prostu dorośli mogą niechcący przesadzić.

Punktem równowagi i naturalną alternatywą dla niewłaściwego tłumienia jest uwolnienie lub pozwolenie emocjom odejść - w tym zawiera się cała Metoda Sedony. Jest to odpowiednik gaszenia ognia i bezpiecznego opróżniania garnka w którym zawartość gotuje się pod dużym ciśnieniem. Każde stłumione uczucie próbuje wydostać się na zewnątrz. Uwolnienie to nic innego, jak chwilowe zaprzestanie działania polegającego na zatrzymywaniu ich wewnątrz. Możesz wtedy pozwolić im wyjść, a przy odrobinie pomocy z własnej strony, okazuje się to bardzo łatwe. W trakcie stosowania Metody Sedony, w zależności od potrzeby, będziesz w stanie uwolnić zarówno tłumienie jak i wyrażanie emocji. Odkryjesz, że coraz częściej będziesz dokonywać wyboru polegającego na pozwolenia im odejść.

Chociaż prawdopodobnie stałeś się już ekspertem w tłumieniu i/lub nieefektywnym wyrażaniu emocji, to i tak nadal potrafisz je uwalniać. Prawdziwy, szczery śmiech jest jednym ze sposobów uwalniania uczuć w sposób spontaniczny, a korzyści zdrowotne płynące ze śmiania się, takie jak dobre samopoczucie i eliminacja stresu, są dobrze udokumentowane. Przypomnij sobie, jak ostatnim razem szczerze się śmiałeś. Może oglądałeś śmieszny program telewizyjny lub przeprowadzałeś rozmowę z przyjacielem i zupełnie niespodziewanie coś rozśmieszyło cię. Poczułeś się rozbawiony i usłyszałeś głośny śmiech wychodzący z głębi ciebie, a całe Twoje ciało zaczęło podskakiwać. Podczas śmiania się prawdopodobnie doznałeś uczucia lekkości, coraz intensywniejszego szczęścia, rozluźnienia i wewnętrznego ciepła. Jest to dobry opis tego, czego możesz doświadczać, kiedy stosujesz metodę opisaną na tej stronie. Chociaż uwalnianiu, w większości przypadków nie będzie towarzyszył głośny śmiech, to na pewno będziesz się często uśmiechał i czuł tę samą wewnętrzną ulgę towarzyszącą śmiechowi.

Jeśli otworzysz się na te pytania odkryjesz, że Twoje negatywne myśli i emocje znikają i zmieniają się w naprawdę pozytywne i budujące. Kiedy czujesz jakiekolwiek niechciane emocje po prostu wykonaj następujące kroki:

Krok 1: Skup się na tym, co czujesz w danej chwili . Przyjmij, zaakceptuj to uczucie i pozwól mu, jak najlepiej potrafisz, przejawić się w całej pełni.

Większość z nas żyje bardziej w świecie myśli, obrazów i uczuć związanych z przeszłością i przyszłością, niż uświadamiając sobie to, jak się czuje obecnie. TERAZ to jedyna chwila w której możemy coś zrobić z tym, co czujemy. Im częściej będziesz stosował tę metodę, tym łatwiejszy stanie się cały proces identyfikowania własnych emocji. Po prostu stosuj metodę najlepiej, jak potrafisz w danej chwili.

Krok 2: Zadaj sobie następujące pytanie: "Czy mógłbym pozwolić temu uczuciu odejść?"

To pytanie ma jedynie otworzyć Cię na możliwość podjęcia takiego działania. Zarówno "tak", jak i "nie" są dopuszczalnymi odpowiedziami. Tak naprawdę, pozwolisz odejść niechcianemu uczuciu nawet wtedy, gdy powiesz "nie". Najlepiej, jeśli odpowiesz na pytanie jak najmniej myśląc, odsuwając na bok próby spekulacji i nie wchodząc w wewnętrzne dyskusje z samym sobą na temat wartości, czy konsekwencji tego, co teraz robisz. Przejdź do kroku 3 niezależnie od tego, jakiej odpowiedzi udzieliłeś na pierwsze pytanie.

Krok 3: Zadaj sobie pytanie : "Czy pozwolę mu odejść?" Innymi słowy: "Czy jestem skłonny, chętny do "puszczenia" tego uczucia?"

I znowu unikaj zastanawiania się nad tym tak bardzo, jak tylko potrafisz. Pamiętaj również, że stosujesz tę technikę, bo chcesz być wolny. Nie ma znaczenia, czy to uczucie jest usprawiedliwione, długotrwałe czy prawidłowe. Jeśli odpowiedź brzmi "nie" lub nie jesteś pewien, zapytaj siebie: 'czy chciałbym czuć to, co czuję?' lub 'czy czując to będę szczęśliwy i osiągnę to, czego chcę?'. Nawet jeśli odpowiedź nadal brzmi "nie", przejdź do następnego kroku.

Krok 4: Zadaj sobie pytanie: "Kiedy?". Jest to zachęta do tego, żeby pozwolić uczuciu odejść TERAZ. Być może stwierdzisz, że pozwalasz mu odejść z łatwością.

Zawsze pamiętaj, że jest to decyzja, którą możesz podjąć w dowolnej, wybranej przez siebie chwili. Jeśli chcesz trwać przy określonym uczuciu, w porządku. Po prostu uznaj, że to, jak długo chcesz doświadczać danej emocji, jest Twoim wyborem.

Krok 5: Powtarzaj procedurę czterech kroków do momentu, aż poczujesz się wolny od niechcianej emocji.

Prawdopodobnie po każdym kolejnym kroku odkryjesz, że wyrażenie zgody na odejście jest coraz łatwiejsze. Na początku efekty mogą być ledwo uchwytne. Bardzo szybko, jeśli jesteś wytrwały, rezultaty staną się coraz bardziej zauważalne. Możesz odkryć, że istnieje kilka warstw emocji związanych z określoną sprawą. To, czemu pozwolisz odejść, odejdzie na dobre. Odkryjesz, że stosowanie tej techniki sprawia, że utrzymanie pozytywnego nastawienia do życia wymaga o wiele mniejszego wysiłku z Twojej strony. Twoje życie będzie odzwierciedleniem tego. W końcu zaczniesz mieć i robić to, co zawsze pragnąłeś. Zaczniesz być tym, kim chcesz być.
Naczelny Sceptyk Forum ;)
Alter_Ego
 
Posty: 379
Dołączył(a): 10 cze 2014, o 12:32
Lokalizacja: Centrum
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 102 razy

Re: Metoda Sedony

Postprzez rand » 16 lut 2019, o 14:02

Serducho podpowiada mi, że to technika idealna dla mnie, szczególnie teraz, gdy tych emocji jest dużo. Dzięki za ten tekst, zastosuje się, powiem za jakiś czas jakie to efekty przyniosło. Tak czy inaczej w tłumieniu emocji jestem chyba ekspertem, do tego stopnia, że moja osoba straciła na autentyczności, co bardzo mnie ogranicza. Cieszę się że to odkryłem.
rand
 
Posty: 21
Dołączył(a): 14 lut 2019, o 13:57
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Metoda Sedony

Postprzez Slonce » 16 lut 2019, o 19:48

Spróbuj :) Zachęcam też innych, żeby spróbowali. Ja od dłuższego czasu stosuję tą metodę do odczuwania i obserwacji swoich uczuć, czy myśli. Działa, bo dajemy sobie szansę na przeżycie emocji zamiast je uciszać, czy negować. Na początku to może nam sprawiać trudność, bo z reguły wolimy omijać to, co dla nas bolesne, czy niewygodne. Ale z wraz z upływającym czasem praktykowanie tego procesu jest coraz łatwiejsze. I te bolesne uczucia, które w nas tkwią stają słabsze. Eckhart Tolle w swojej książce "Potęga Teraźniejszości" opisywał tzw. ciało bolesne", czyli skumulowaną energię w ciele, na którą składa się ból przeżyty w przeszłości. To wszystkie te emocje, które nie miały ujścia i zakotwiczyły się w naszym ciele.
Ta obserwacja tego, co się w nas dzieje sprawia, że mamy lepszy kontakt z samym sobą i co najważniejsze - możemy przyjrzeć się tym wszystkim uczuciom, zrozumieć, co je powoduje. To bardzo pomaga też w dalszym rozwoju :) Także zamiast uciekać od samego siebie trzeba po prostu dać sobie szansę na zobaczenie tego, co nas tak naprawdę boli, co nas trzyma w miejscu, co nas więzi. Jesteśmy stworzeni z mnóstwa uczuć i często ludzie nie chcą dotrzeć do źródła tego, co jest tym ogniwem zapalnym - właśnie przez strach przed cierpieniem.
A takie ignorowanie, czy zduszanie uczuć wcale nie pomaga. Im bardziej je w sobie ukrywamy tym bardziej "krzyczą", żeby wyjść na światło dzienne. Bo nie jesteśmy intuicyjni, nie potrafimy być obecni i mamy uczucie, że coś trzyma nas w niewoli. Ludzie boją się emocji smutku, czy żalu. Boją się coś przeżyć i pozwolić temu odejść. Każda przeżyta emocja traci na ważności, a następnie znika. Nie jest zasilana, może odejść. Dlatego uważam, że trzeba pobyć z tymi uczuciami, zaobserwować skąd i dlaczego się pojawiły. Nie uciekać, nie osądzać. I co najważniejsze, nie bać się gorszych chwil. To nie jest tak, że ludzie, którzy znają i stosują Prawo Przyciągania już nigdy nie są smutni, nigdy nie spotkają niemiłych ludzi i już zawsze żyją sobie w różowej bańce, której wszystko jest proste i lekkie. Idealne. Nie. Zdarzają się różne sytuacje, różni ludzie pojawiają się na naszej drodze. Czasem coś w nas poruszą i wtedy można pomyśleć "Oo, coś tu we mnie zadziałało, bo reaguję na daną sytuację, co za emocja się za tym kryje", można to zaobserwować i wyciągnąć fajną naukę dla siebie. Można wzrosnąć dzięki temu. A można też uciec lub się znieczulić. I zagłuszyć ten nasz wewnętrzny głos. Można zapytać samego siebie co ta sytuacja mi przypomina? I nie bać się wylewu tych emocji. Odkąd tak postępuję, od dłuższego czasu nie zdarzyło mi się wpaść w otchłań dużego spadku nastroju. Owszem, czasem miewam gorszy dzień, zmęczenie, czy zniechęcenie. Ale nie jest to na tyle silne, czy duże, żeby pochłonęło całe moje życie. Bo zdaję sobie sprawę, że nie można być ciągle na najwyższej skali wibracji. I pozwalam sobie na to. Nigdy nie ma stałości i nawet jeśli chwilowo jesteśmy na niższej częstotliwości wibracyjnej to nie oznacza czegoś złego. Zauważyłam, że wśród ludzi, którzy zaczynają korzystać z PP zakotwiczyła się taka obawa, żeby tylko nie czuć się źle. Bo trzeba być zawsze szczęśliwym, wtedy będzie działać. A jeśli jestem smutny to znaczy, że wszystko się posypie. Ok, wiadomo, że im wyżej wibrujemy tym lepiej. Ale jak ktoś ma być szczęśliwy kiedy jest zblokowany uczuciami, które tkwią w nim od lat? Jak ma być swobodny przepływ energii w ciele, gdy jest ono spięte wszystkim tym, czego wcześniej doświadczyliśmy i co nie miało ujścia? To co nie pozwala nam iść naprzód i cieszyć się to te wszystkie uczucia, którym nie daliśmy szansy na to by choć przez chwilę mogły zostać dostrzeżone. To jest długa praca, właściwie pracować z tym można całe życie, bo to nie jest tak, że raz się oczyścimy i mamy spokój. Bo w naszym życiu mogą pojawić się różne sytuacje, w których coś poczujemy lub zachowamy w dany sposób. Te emocje są naszym drogowskazem, uczymy się, żeby się rozwijać. Im częściej praktykujemy cały ten proces tym łatwiej przychodzi nam uwolnienie się od tego, co nam ciąży. Jesteśmy lżejsi, po prostu inaczej patrzymy na różne sprawy, inaczej postępujemy, inaczej się żyje :) Ja przez to przeszłam, inne osoby także i każdy kto się za to zabierze też przez to przejdzie. I będzie coraz lepiej, bo zawsze tak jest. Dlatego ja polecam pogłebianie tej więzi z samym sobą, takie zaopiekowanie się to naszą wewnętrzną częścią. Bo wszystko zaczyna się od nas i tak naprawdę jeśli najpierw sami sobie nie podarujemy tej uwagi i miłości to tak naprawdę nikt inny nam tego nie da :)

Za ten post autor Slonce otrzymał podziękowania - 2
Nimfka, Scarlett
Avatar użytkownika
Slonce
 
Posty: 495
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 17:13
Podziękował : 157 razy
Otrzymał podziękowań: 229 razy

Re: Metoda Sedony

Postprzez rand » 16 lut 2019, o 21:20

często ludzie nie chcą dotrzeć do źródła tego, co jest tym ogniwem zapalnym - właśnie przez strach przed cierpieniem.

Opowiem Wam jak właśnie przez strach przed cierpieniem łatwo samemu wpędzić się w pułapkę. Ja przez bardzo długi czas myślałem, że nie mam absolutnie żadnych problemów, tylko dlatego że bałem się zajrzeć w głąb siebie. Oszukiwałem więc siebie do tego stopnia, że udało mi się siebie oszukać. I myślę że można by z tym żyć przez wiele lat, nie będąc świadomym problemu. Warto zadawać sobie pytania.
Co do techniki wydaje mi się, że pomogła mi niesamowicie i w bardzo krótkim czasie, ale poczekam jeszcze kilka dni, bo ostatnio za bardzo huśtam się emocjonalnie, aby moje obserwacje były rzetelne.
rand
 
Posty: 21
Dołączył(a): 14 lut 2019, o 13:57
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 5 razy


Powrót do Techniki PP

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości