Afirmacje i programowanie umysłu

techniki i metody pracy z prawem przyciągania

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

Postprzez Scarlett » 19 sie 2019, o 18:18

VADEMECUM PRAWIDŁOWEGO PROGRAMOWANIA UMYSŁU

1. Zaczynamy ZAWSZE od SIEBIE!

Jesteś źródłem swojego pragnienia. Jesteś punktem w swoim Wszechświecie od którego wszystko się zaczyna. Nic w Twoim życiu nie dzieje się bez wypuszczenia z Ciebie wibracji przyzwalającej na to, co Cię spotyka. Przyciągasz esencją swoich przekonań, swoimi wibracjami. Twoje podejście do samego siebie, Twoje uczucia do samego siebie generują to, co przyciągasz. Trzeba wziąć pod uwagę, że jeśli nie zmienisz nastawienia do siebie, to wszystko inne będzie przyciągane adekwatnie do tego ile z siebie dajesz. A co dobrego można przyciągnąć skoro źródłem pragnienia, źródłem wibracji jest osoba która się nie akceptuje, nie szanuje albo nie jest dla siebie źródłem (ten aspekt dotyczy wyznawców Wszechświata 8-) )?
Nie programujesz miłości jeśli nie kochasz samego siebie i jeśli nie masz zamkniętych etapów po starych związkach. Żeby przyciągnąć miłość trzeba być miłością, bo tak działa PP. Podobne przyciąga Podobne.
Dlatego należy zaczynać od siebie samych, a potem dopiero pracować nad innymi przekonaniami związanymi z tym, co chcesz przyciągnąć. Dlatego często naciskam by programowanie traktować jako pracę z przekonaniami (starymi lub wgrywaniem nowych) a nie jako metody na dej-mi-to.
Jeśli nie powodzi Ci się w jakichś dziedzinach, nad którymi od dawna pracujesz, to znaczy, że problem leży u Źródła. A przypominam, że TY jesteś źródłem. W związku z tym pracujesz nad sobą. Pracujesz nad samoakceptacją, asertywnością, pewnością siebie. Te trzy cechy są odzwierciedleniem tego, co ludzie nazywają „miłością do siebie”.
Scarlett napisał(a):Już dawno zauważyłam, że ludzie źle interpretują znaczenie „miłości do samego siebie”. Dla wielu z nich oznacza to darzenie się takim uczuciem jakim kocha się dziecko, partnera albo traktowaniem siebie jako chodzący ideał bez wad, zadufanego w sobie bufona.
Czasem nawet ludzie „kochają siebie”, ale myślą, że chodzi o to, co napisałam powyżej i zaczynają się gubić.
Miłość do siebie to połączenie trzech cech – samoakceptacji, pewności siebie i asertywności. Jeśli się je posiada wraz z całym inwentarzem znaczenia, wtedy „kocha się siebie”.
SAMOAKCEPTACJA– akceptujesz siebie takim jaki jesteś. Takiego siebie lubisz i najważniejsze, że Ty siebie takiego lubisz. Ty żyjesz ze sobą i tylko Ty będziesz ze sobą do śmierci. Mało tego! Ty będziesz ze sobą nawet w następnym wcieleniu. To chyba dobry powód by siebie akceptować, co? ;)
Masz wady i zalety – bo każdy człowiek ma. Ale swoje wady akceptujesz albo nad nimi pracujesz, bo jesteś ich świadomy. A to już jest duża różnica.
Jeśli kobieta ma cellulit i nie lubi w sobie tego cellulitu to nie znaczy, że nie lubi siebie! To znaczy, że coś jej się nie podoba i będzie nad tym pracować albo to zaakceptuje. To samo dotyczy innych rzeczy – rozstępów, tego że nie masz idealnej talii, czy w przypadku faceta dużego penisa ( :roll: ).
PEWNOŚĆ SIEBIE – to wiara we własne możliwości, odpowiedzialność za swoje życie i decyzje oraz wszystko co robisz, to zadowolenie z siebie. Hmm, czyż to nie brzmi jak PP? Ano, przecież PP składa się z wielu elementów a miłość do siebie jest jednym, najważniejszym z nich! Bądź pewny siebie! Bądź pewny tego co wiesz i co robisz. Wierz w swoje możliwości - bez tej pewności nie ma czego szukać w "branży".
ASERTYWNOŚĆ – potrafisz wyrażać swoje zdanie i emocje. Nie dostosowujesz się do kogoś, jeśli Ci to nie odpowiada i źle się z tym czujesz, tylko po to by zadowolić innych. Próba nieustannego zadowalania innych i usilne starania sprostania wymagań ludzkości jest najczęstszym powodem wpadania w depresję. A wiesz dlaczego? Bo nie można zadowolić całej ludzkości. Ale możesz zadowolić siebie i wtedy będziesz szczęśliwy. Bo tylko Ty się w tym bajzlu liczysz, wiesz? Umiesz powiedzieć, że coś Ci się nie podoba, że czegoś nie zrobisz. Masz poczucie własnej wartości i szanujesz siebie. Jasno stawiasz swoje granice i nie boisz się odmawiać. Nie boisz się, że kogoś stracisz jeśli zrobisz coś nie po czyjejś myśli. Najważniejsze by nie stracić siebie.

Musisz więc popracować nad tymi cechami, bo jeśli będziesz ja posiadał, to znaczy, że „kochasz siebie”. Dopiero wtedy możesz lecieć dalej z innymi rzeczami.
Jeśli coś z tymi cechami u Ciebie kuleje to trzeba nad nimi pracować, bo inaczej nie ma szans na pracę, która Cię zadowoli, partnera z którym będziesz szczęśliwa i wiele innych rzeczy.
Jeśli to styka, to wtedy pora na kolejny punkt:

2. Oszacowanie ważności i zajęcie się JEDNĄ RZECZĄ NA RAZ.
Fajnie jeśli Cię ktoś kocha, ale jeśli nie kochasz sam siebie to ciężko dać z siebie wibrację miłości, która przyciągnie prawdziwą miłość. Fajnie być w fajnym związku, ale jeśli nie masz pracy i co do garnka włożyć to ważniejsza będzie praca. Fajnie być w związku, fajnie mieć pieniądze, ale jeśli nie masz zdrowia to już w ogóle słabo (o samych siebie przede wszystkim trzeba dbać – zarówno w kwestii ciała, jak i psychiki). W takiej sytuacji najważniejsze będzie zdrowie. I w taki sposób ustalamy ważność. To nie związek, praca i pieniądze uczynią Cię szczęśliwą, tylko TY musisz uczynić się szczęśliwą aby przyciągać szczęśliwe rzeczy. To jest podstawa podstaw.
Jeśli chcesz sobie wyrobić nowe przekonania poprzez programowania umysłu – czy to w formie autohipnoz jak Paul McKenna, czy to w formie nagranych afirmacji, pamiętaj, że w jednym cyklu zajmujesz się jedną rzeczą. Autohipnozy są zazwyczaj tematyczne lub połączone tematycznie. Jeśli tematem jest praca to może być to połączone z pieniędzmi. I to jest połączenie OK. Ale łączenie pracy i miłości, albo pieniędzy i zdrowia to już co innego i tego nie łączyć. Afirmacje również powinny być tematyczne lub połączone tematycznie.
Tą jedną rzeczą zajmujemy się aż do skutku. Proszę pamiętać stosując programowania na miłość, że skutkiem nie będzie poznanie faceta. Skutkiem będzie, kiedy poczujecie, że nie macie parcia na ten związek, że Wasza robota została wykonana, że „TO NADCHODZI”, kierujecie się czuciowiedzą.
Ponieważ nie radzę traktować programowania jako techniki na przyciągnięcie czegoś, ale raczej na zmianę przekonań, to programowania na pracę i miłość powinny być Waszą zmianą przekonań w tym aspekcie. A zmianę przekonań można bez problemu ocenić czuciowiedzą. W czasie słuchanie programowania na pracę możecie chodzić na różne rozmowy, ale tylko Wasza czuciowiedza oceni czy ta praca to jest TO. Tak sobie z programowaniem na miłość. Będziecie wiedzieć czy to jest TO. A jeśli to będzie TO, to czy można przerwać nagranie? TAK! :) ale jeśli jeszcze nie osiągnęliście tego, co chcecie osiągnąć, to wtedy nie przerywamy programowania.

3. Czas trwania programowania.
Minimalny, najkrótszy czas programowania to 21 dni. Maksymalny to ile potrzebujecie, ale nie mniej niż 21 dni. Jeśli potrzebujecie więcej, to musicie podzielić sobie programowanie na tzw. cykle:
21 dni słuchania.
7 dni przerwy.
21 dni słuchania.
7 dni przerwy.
I tak dalej.
Dlaczego tak?
21 dni to czas w którym podświadomość przyswaja nowe wzorce, programy i nawyki. Ten okres pojawia się w wielu technikach i książkach. Nie jest to jakieś widzimisię, a naukowo udowodniony fakt. Oczywiście widoczne zmiany mogą pojawić się już wcześniej, ale i tak zaleca się słuchania te minimum 21 dni. Zawsze. Dla pewności. Czasem nawet warto sobie co jakiś czas programowanie powtórzyć. Czasem podświadomość może potrzebować więcej czasu na zmianę przekonań lub programów dotyczących konkretnej dziedziny. Wiem, że jest tyyyyle fajnych programować i życia by nie starczyło aby je zrobić, ale jeśli pojawia się „problem”, przekonanie, którym trzeba się zająć to należy się nim zająć od początku do końca. Jak wstawicie ciasto do piekarnika to też po chwili nie wychodzicie z domu zostawiając ciasto w piekarniku, tylko czekacie aż się upiecze. Jeśli ktoś przez wiele lat miał jakieś przekonania w głowie to nie ma magicznej różdżki, która usunie te przekonania w jeden dzień. Nad sobą należy pracować. A owoce tej pracy są słodkie.

4. Programowanie należy wykonywać w trakcie snu (zalecane!)
Programowanie jest tak genialne, dlatego że nie wymaga od nas żadnego wysiłku. Żadnej pracy. Nic. Nie trzeba się męczyć i robić nie wiadomo jakich technik bo wszystko odbywa się kiedy sobie słodko śpimy, poza naszą świadomością.
Ok, jedyną pracą jaką należy wykonać to stworzyć takie nagranie, a jeśli mamy gotowca, to wgrać na telefon lub MP3. A przed snem wcisnąć guzik. I koniec! Voila! Kiedy my śpimy, nasza podświadomość nigdy nie śpi, a wręcz jest jeszcze bardziej czujna i chłonna, bo nic innego w postaci naszego upierdliwego mózgu jej nie przeszkadza. Dlatego ten czas jest najlepszy na programowanie. Nie ma znaczenia czy śpisz w nocy, czy też robisz sobie drzemkę po pracy lub po obiedzie. Każdy moment kiedy mózg śpi, jest dobry na programowanie.
Można też programować w medytacjach czy stanie alpha, ale jest to nieco wolniejszy protest niż w stanie całkowitego snu.

5. Kwestie techniczne.

:arrow: Jeśli masz gotowce – ZAWSZE zapoznaj się z treścią. Jeśli korzystasz z nagrań podprogowych – niech to będzie zaufane źródło i upewnij się jaka jest tam treść. Ja nie przepadam za tego typu nagraniami, bo nie ufam temu co jest tam zawarte. Chyba, że sama bym coś tworzyła. Ale jednak wolę głosowe.

:arrow: możesz słuchać zarówno na słuchawkach, jak i na głośniczkach. Jeśli mieszkasz sam/a albo Twój partner jest prawoprzyciąganiowy, polecam na głośniczkach. Nie ze względu na skuteczność (bo jest taka sama niezależnie przez co słuchasz), ale przez wygodę – słuchawki mogą wypaść, gnieść, plątać się w łóżku. Ja wolę głośniczek. I zawsze lepiej sypiam. Aczkolwiek moje początki były na słuchawkach i większość programowań tak odsłuchałam.
Nawet jeżeli w instrukcji gotowców zalecane są słuchawki, zapewniam jako weteranka i absolwentka niejednego warsztatu o podświadomości, że nie ma to znaczenia. Podświadomość słyszy i widzi wszystko więc skoro słyszy nagrania podprogowe, których ucho nie wychwyci, tak i sens podwójnych nagrań w programowaniu odróżni.

6. „Skutki uboczne”?
Metody pracy bezpośrednio z podświadomością często sprawiają, że pojawiają się różnego rodzaju „skutki uboczne”. Część osób ich nie ma i zadaje później multum pytanie czy aby na pewno programowanie działa, bo „u nich się nic nie dzieje”. Część osób przeżywa różne „skutki uboczne”, których nawet nie biorą pod uwagę w kategorii „skutków ubocznych” i rezygnują z programowania twierdząc, że: nie podoba im się głos lektora, nie mogą zasnąć, nic im się nie śni i inne takie. Część pisze, że u nich się „coś działo” a potem nagle przestało albo „nic się nie działo” i nagle się „coś zaczęło.
Jak to jest? Z tymi „skutkami ubocznymi” jest trochę tak jak z lekami. Jest jakaś dolegliwość, ktoś bierze lek, ktoś może mieć skutki uboczne a ktoś może nie mieć. Ten kto ma skutki uboczne, może przestać je mieć za jakiś czas jak organizm się przyzwyczai. I na tym koniec z porównaniami do leków.
Im mniej przykładacie uwagę do „skutków ubocznych” i uważacie, że są jakimkolwiek wyznacznikiem, tym lepiej.
One mogą się pojawić, ale nie muszą. To wszystko jest indywidualne i uzależnione od wielu czynników.
Podświadomość nie lubi zmian i nowości, boi się wyjścia ze strefy komfortu i kieruje się utartymi zwyczajami i myślami. Na zmianę niektórych wzorców, podświadomość może reagować buntem. Zazwyczaj dzieje się tak, kiedy jest naprawdę sporo do przetransformowania w tym temacie. Podświadomość będzie miała święty spokój jak zaniecha się programowania dobrych rzeczy i zostawi wszystko jak jest. Bo ona nie lubi zmian i dobrze jej tak jest. Dlatego można odczuwać rzeczy, które będą miały na celu Was odwieść od programowania – będzie Was męczył głos lektora, nie będziecie mogli spać, będziecie zmęczeni, będziecie mieć koszmary, bardzo długo nie będziecie nic doświadczać itp.
Jeśli nie będziecie mieli „skutków ubocznych” to nie ma się czym przejmować i szukać ich na siłę, bo to nie jest żaden wyznacznik. Cieszcie się raczej, że programowanie przebiega płynnie i Wasza podświadomość grzecznie się programuje. Chyba właśnie o to chodzi, prawda? ;)
JEŚLI „Skutki uboczne” się objawią to mogą być dla was przyjemne albo nieprzyjemne. Mogą się objawiać w różny sposób i u każdego może być on z różnych powodów inny. Mogą być to dziwne, porąbane sny. Mogą być to sny związane z danym programowaniem, np. jak robisz na pieniądze to śnią Ci się pieniądze, kupowanie, sprzedawanie, liczenia i nawet seks za pieniądze – wszystko co związane z pieniędzmi może się pojawiać. Możesz nie móc zasnąć, możesz zasypiać łatwo, może Ci się ciężko wstawać, możesz być zmęczony, pełen energii, poirytowany, dziwnie wesoły (tzw. różnice w „normalnym” funkcjonowaniu), możesz zauważać zmiany w przekonaniach lub doświadczać rzeczy zgodnych z programowaniem (np. programowanie na pieniądze i podwyżka, jakaś dodatkowa gotówka, jakieś promocje itp.).
UWAGA! Nie musisz TOTALNIE nic robić z tymi „skutkami ubocznymi”. Nie analizuj, nie zastanawiaj się, nie szukaj tłumaczeń. Jeśli one się pojawiają to są to sygnały od pracującej podświadomości. Ty NIC nie musisz robić – ona sobie odwali całą robotę, tak jak przez X lat kodowała bez Twojej ingerencji inne przekonania. Ty masz tylko włączyć programowanie i iść spać. Po jakimś czasie te „skutki uboczne” miną. A jak nie miną to znaczy, że masz ciągle nad tym pracować z jakichś powodów.
A jeżeli żadnych nie masz to również się nad tym nie zastanawiaj. Rób tak długo programowania aż poczujesz, że już nie musisz.
PS Sugerowanie się efektami innych to jeden z 5 najczęściej powtarzanych błędów w PP, o czym mówiłam w jednym z nagrań (tym o błędach).

Słowniczek:

Afirmacje – nagrane zdania bez ciągu przyczynowo-skutkowego.
Autohipnoza – programowanie w formie opowiadania, nagrane spójnie nawiązując do poprzednich zdań (przyczynowo-skutkowe) lub nagrania medytacyjne. Takie autohipnozy miał m.in. Paul McKenna.
Cykl – jedna seria programowania. Powinna trwać 21 dni. Po siedmiodniowej przerwie, rozpoczyna się kolejny 21-dniowy cykl.
Podświadomość:
- jest subiektywna, dziecinna, uczciwa, nie ocenia
- wypełnia polecenia świadomości
- realizuje programy i wzorce
- ma wbudowany mechanizm homeostazy
- utarte zwyczaje, myślenie, zachowanie
- nie odróżnia ironii
- ma swoje granice komfortu
- utrzymuje stały kurs
- nie lubi zmian i nowości, dlatego gdy robisz coś nowego, czujesz się nieswojo
- nie odróżnia dobrego i złego - człowiek boi się zmiany bo zmiana jest nowa
- nie odróżnia zmyślonych obrazów od prawdziwych
- podświadomość nie widzi słowa "Nie", bo "nie" nie ma obrazu. Podświadomość posługuje się obrazami.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowania - 6
Catalina, domi, jabu65, jaskier, mrO, Slonce
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3218
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 492 razy
Otrzymał podziękowań: 1929 razy

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

Postprzez Karoca » 21 sie 2019, o 21:01

Witam:) Chciałam Wam opisać pewną sytuacje. Jakiś czas temu, pewnego wieczoru całkiem przypadkowo, powiedzmy od niechcenia puściłam sobie na słuchawkach nagranie Paula Mckenna dotyczące niepalenia oraz o nieprzybieraniu na wadze w związku z tym :thinking . Raz. Położyłam się w łóżku, w przewietrzonym pokoju w nowo przebranej pościeli :wstydnis , i tak sobie słuchałam i mimo tego, że mój syn przyszedł do mnie w połowie nagrania/przez chwile mu wyjaśniłam co robie :) /wysłuchałam we względnym skupieniu do końca... i jest stało się...nie pale. Nie czuje obrzydzenia, nie zaklinam, nie przeklinam, nie analizuje. Jak ktoś pali przy mnie to tego nie rozumiem :) .Przez pierwsze 48 godzin miałam tyle stresujących sytuacji, że nic tylko objarać się na maxa. A tu nic. Czuję się tak jakbym nie tyle nie znała tego uczucia co nie wiem o co chodzi :thinking nie wiem jak to opisać....Paliłam z przerwami 22 lata. Champix :thinking /czy jak mu tam/ nakłuwanie uszu, niezliczone ilości Nicorette, fajki na pare :mur: , Allen Carr, plastry itd...ale tego uczucia nic nie zastąpi.... to nie jest ekstycujące. To jest taki nieemocjonalny powrót do powedzmy źródła... czuję się tak jakbym miala znowu 15 lat. Zaraz przed tym jak zaczęłam palić. To jest nice. Chyba tego potrzebowałam :wstydnis
Karoca
 
Posty: 4
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 20:26
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

Postprzez jaskier » 22 sie 2019, o 11:33

Scarlett napisał(a):Podświadomość słyszy i widzi wszystko więc skoro słyszy nagrania podprogowe, których ucho nie wychwyci,


Co dokładnie można nazwać "nagraniem podprogowym"? A tak konkretnie to chodzi mi o to, jak głośne ma być to moje nagranie. Nagrywam tekst i łączę potem ze ścieżką dźwiękową, no i różnie mi wychodzi, czasem słyszę, że coś tam szemrze tylko, czasem faktycznie rozumiem poszczególne słowa... czy jest to konieczne? Nie ukrywam, że głośniczki mnie kuszą, ale ze względu na partnera wolałabym, żeby tylko szemrało, kiedy tylko ja wiem, że coś tam gada do mnie... :wstydnis
Wolę się dopytać, bo dotychczas byłam przekonana, że tylko dwie serie można zrobić, a tu proszę, trzeba do skutku, także czekam niecierpliwie na powrót z wakacji!!! :wnastroju

:givelove
Jak może być jeszcze lepiej? :kwiatek
Avatar użytkownika
jaskier
 
Posty: 81
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 22:52
Podziękował : 32 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

Postprzez Scarlett » 24 sie 2019, o 10:31

https://party.pl/porady/zwiazki-i-seks/ ... -93848-r1/
Tak jak napisałam wcześniej w poście, tak też zostało zawarte w tym tekście, który linkuje - ponieważ nie słychać co jest nagrane, nie wiesz co kupujesz - czy to rzeczywiście nagranie, które chciałaś, czy może zwykły szum, a osoba sprzedająca zarobiła bo powiedziała, że jest tam coś więcej. A może też jakieś szkodliwe programowanie. Dlatego moim zdaniem jeśli chciałoby się stosować nagrania podprogowe, to najlepiej zrobić je samemu. Wtedy wiesz co nagrywasz i jaką zawierasz w nich treść.
Takie nagrania można zrobić samemu w Adobe Audition.
W necie można znaleźć wiele mitów odnośnie afirmacji - już sam fakt, że wszędzie "znawcy" piszą o tym, że to "pozytywne stwierdzenia" sprawia, iż biorę na wszystko poprawkę ;) O ironio, mało z tych znawców rozwoju osobistego widocznie wie, jak działa podświadomość. Jeżeli jesteśmy w stanie niewerbalnie przekazywać komuś swoje myśli (na pewno każdemu z Was zdarzyło się używać w stosunku do kogoś zwrotu "Czytasz mi w myślach, tak chciała/em zrobić!") to już o czymś świadczy :) Nagrania również mogą przekazywać podświadomości, to co mają zaprogramowane, tak samo jak przekazujemy informacje z głowy bez użycia słów (ja często wpatruję się wtedy z 3 oko i przekazuje mysli drugiej osobie - poćwiczcie, bo to działa rewelacyjnie :D)

Także moim zdaniem jaskier, jeśli głośniej masz podkład, ale slyszysz, że coś tam szemrze w Twoim nagraniu to jest to jak najbardziej prawidłowo. Ty nie musisz rozróżniać słów, ale Twoja podświadomość je rozróżnia i przede wszystkim wie po co zostało to stworzone. Dlatego możesz to tak stosować, ale jeśli jest taka potrzeba to zdecydowanie dłużej niż dwa cykle ;) Tutaj nie ma wytycznych co do tego jak długo możesz to robić - nawet do końca życia jeśli Ci to będzie pasowało, nawet po dokonaniu zmiany. Ale na pewno są wytyczne co do minimalnego słuchania. Najkrócej 21 dni. Tylko tak jak wspomniałam, jeśli dla czyjejś podświadomości jest to za mało na zmianę przekonania z różnych względów, to takie nagranie po prostu nic nie da. Czasem nawet 4 serie komuś nic nie dadzą - to zależy jak mocne było to przekonanie, skąd się wzięło (te z traum zdecydowanie dłużej się zwalcza). Programowanie to proces :)

Jeśli chodzi o mnie to nigdy nie będę używała nagrań podprogowych. Nie ufam temu co znajduję w necie, bo podświadomość jest bardzo wrażliwa a programowania umysłu są bardzo potężne - nieświadomie można sobie takim nagraniem zaszkodzić. A sama takiego nie stworzę, dlatego że ja lubię słyszeć tekst, który programuję. Sama mu nadaję wtedy jakąś większą moc tak w głowie...
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3218
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 492 razy
Otrzymał podziękowań: 1929 razy

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

Postprzez AnIa » 31 sie 2019, o 17:23

Może moje pytanie jest głupie ale - jak robicie że afirmacja idzie w ciągu? tzn. że nie wyłącza się tam po tych kilku minutach tylko idzie w 'kółko" bo totalnie nie wiem jak to ustawić :mur:
AnIa
 
Posty: 18
Dołączył(a): 19 mar 2018, o 18:52
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

Postprzez Born1975 » 31 sie 2019, o 18:07

AnIa napisał(a):Może moje pytanie jest głupie ale - jak robicie że afirmacja idzie w ciągu? tzn. że nie wyłącza się tam po tych kilku minutach tylko idzie w 'kółko" bo totalnie nie wiem jak to ustawić :mur:


To jest proste, musisz ustawić zapętlenie, w odtwarzaczu którego używasz. Na przykład na smartfonie możesz użyć programu VLC i jak zaczniesz odtwarzać, to klikasz w zapętlenie i afirmacja będzie się odtwarzać w kółko, dopóki nie wyłączysz odtwarzania.
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2269
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 856 razy
Otrzymał podziękowań: 608 razy

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

Postprzez AnIa » 31 sie 2019, o 19:11

Born1975 napisał(a):
AnIa napisał(a):Może moje pytanie jest głupie ale - jak robicie że afirmacja idzie w ciągu? tzn. że nie wyłącza się tam po tych kilku minutach tylko idzie w 'kółko" bo totalnie nie wiem jak to ustawić :mur:


To jest proste, musisz ustawić zapętlenie, w odtwarzaczu którego używasz. Na przykład na smartfonie możesz użyć programu VLC i jak zaczniesz odtwarzać, to klikasz w zapętlenie i afirmacja będzie się odtwarzać w kółko, dopóki nie wyłączysz odtwarzania.

Dziękuję Bardzo za wyjaśnienie :)
AnIa
 
Posty: 18
Dołączył(a): 19 mar 2018, o 18:52
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Poprzednia strona

Powrót do Techniki PP

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

cron